Mimosa – najlepszy napój po sylwestrowym wieczorze

Z mimosą poznałyśmy się na Florydzie na początku tego roku. Wtedy nic nie zwiastowało, że wirus, o którym już przebąkiwano w wiadomościach, zamrozi nasze plany podróżnicze na wiele miesięcy.

Była niedziela rano, leniwy brunch w Key Largo. Nie miałam pojęcia co wybrać jako napój do obfitego, późnego śniadania, które jak to w Stanach, spokojnie może być również obiadem. Kelnerka otworzyła mi oczy na nową jakość, zadając pytanie: Maybe Mimosa? A pani przy stoliku obok, pomachała mi szklaneczką z piękną żółto-pomarańczową zawartością. Jej epatująca rozkoszą twarz przekonała mnie od razu.

Mimosa, to połączenia szampana, lub innych dobrych bąbelków, z sokiem pomarańczowym. Osobiście polecam bąbelki robione metodą szampańską (poza szampanem cava, crement, jakościowy sekt etc.), nie jestem zaś fanką przereklamowanego jak dla mnie prosecco, ale oczywiście niech każdy skomponuje sobie swoją mimosę, tak, żeby mu smakowała 🙂 Więcej o tym jak wybierać świadomie bąbelki przeczytacie tutaj.

Mimosa

60 ml soku pomarańczowego

60 ml szampana

Sok najlepszy jest oczywiście świeżo wyciśnięty z pomarańczy. Można też jednak spokojnie używać soku 100% z kartonika, choć zimą, kiedy pysznych cytrusów mamy pod dostatkiem, bierzcie świeże, zachwycą Was.

Odmianą mimosy, ponoć napoju stworzonego przez barmana z hotelu Ritz w Paryżu, jest londyński Bucks Fizz. Podobna koncepcja, tyle, że inne proporcje szampana i soku pomarańczowego.

Bucks Fizz

40 ml soku pomarańczowego

80 ml szampana

Mimosa i Bucks Fizz świetnie się sprawdzą o poranku, po wieczorze sylwestrowym. Będą też cudownym, idealnie rozpustnym rozpoczęciem niedzieli.

I jeszcze nazwa mimosa – to piękne żółte kwiaty w kształcie puszystych kuleczek, którymi nie zaczyna się żadna jesień, tylko wiosna, na południu Europy. Mimozami udekorowane są między innymi sklepy sieci L’Occitane.

Życzę Wam pięknego 2021!!! Obyśmy taką mimosę mogli już w nowym roku wysączyć tam, gdzie sobie to wymarzymy.

You may also like

Dodaj komentarz